Praca za granicą

July 30, 2008

Ile zarabia rolnik?

Filed under: Uncategorized

Badania portalu money.pl szacują przeciętny miesięczny zarobek rolnika na poziomie 3,5 tysięcy złotych - o 500 złotych więcej niż wynosi średnia krajowa.

Gospodarstwo sadownicze Franciszka Winkowskiego w Grzebieńsku niedaleko Poznania produkuje ponad dwadzieścia odmian jabłek. By móc je sprzedawać przez cały rok, Winkowski zainwestował w nowoczesne komory chłodnicze oraz komory z kontrolowaną atmosferą. "Dzięki temu ubiegły rok zakończyliśmy z blisko o jedną trzecią wyższym dochodem niż rok 2006" - mówi "Dziennikowi".

Takich gospodarstw, które coraz lepiej dają sobie radę, jest z roku na rok w Polsce więcej. Sondaż money.pl pokazuje, że zarobki rolników w ostatnich trzech miesiącach 2007 r. rosły najszybciej - o blisko 17 proc., a eksperci dodają, że branża wyszła z kryzysu, który rozpoczął się pod koniec lat 90. Tylko po części tłumaczą to dopłatami. Fenomen w większości rolnictwo zawdzięcza nowym unijnym rynkom i potężnej zmianie cywilizacyjnej.

"Obserwujemy na wsi poważne zmiany" - mówi socjolog Grzegorz Świerk. Według niego, tradycyjne "samo żywiące" się gospodarstwa zastępują rolni producenci skoncentrowani na konkretnych uprawach i traktujący je jak biznes. To spóźniona o kilkadziesiąt lat rewolucja agrarna. "Podobne procesy zachodziły w największych rolniczych krajach Unii: Hiszpanii, Włoszech czy Francji" - mówi.
Zmiany, które są zauważalne dla socjologów i ekonomistów, rzecz jasna najmniej chętnie dostrzegają sami rolnicy.

porównanie lokat

July 1, 2008

Chińczycy wykorzystani przez Polaków

Filed under: Uncategorized

Chińscy robotnicy, którzy stawiają na Mierzei Wiślanej apartamentowce, są wykorzystywani do pracy wbrew polskim przepisom, do tego nikt nie wie, ile w rzeczywistości zarabiają, informuje "Gazeta Wyborcza".

Gazeta opisała sprawę na początku czerwca. 32 Azjatów (murarze, zbrojarze, hydraulicy) stawia cztery budynki w lesie pod Stegną, pisze "Gazeta Wyborcza". Między nimi krąży z komórką rosyjskojęzyczny "opiekun". Oficjalnie - tłumacz, ale w rzeczywistości - pilnuje robotników.

Dziennikarze "Gazety" pojawili się na budowie z ukrytą kamerą, jako potencjalni inwestorzy. Usłyszeli, że ludzi mogą mieć do dyspozycji w ciągu miesiąca. Wystarczy zapłacić 800 dol. od głowy. Chiński robotnik pracuje dziesięć godzin dziennie z przerwą na obiad, także w sobotę. W niedzielę praca możliwa za "ekstra many". Azjaci otrzymują tylko 300-500 dol. (to od ok. 600 do 900 zł, polski niewykwalifikowany robotnik zarabia za taką pracę na Wybrzeżu średnio 2 tys. zł).

Nie wiadomo, ile pieniędzy zatrzymuje z tego pośrednik. Robotników z Chin i Korei Północnej ściąga olsztyńska firma Ogulewicz za pośrednictwem przedsiębiorstw przypominających nasze biura pracy, ale, według MSZ, to agendy rządu i służb. Po ujawnieniu tych faktów PIP wszczęła kontrolę i ustaliła, że w pomieszczeniach do przechowywania odzieży i przygotowywania posiłków jest brudno oraz to, że Azjatom brakuje wody i nie wiadomo, czy nie są łamane przepisy dotyczące czasu pracy i płacy za nadgodziny.

Wojewoda może odebrać pozwolenie choćby z powodu kontraktu zawartego między olsztyńską firmą a chińskim pracodawcą. W kontrakcie jest jasno napisane: robotnicy pracują dziewięć godzin dziennie, a w soboty osiem. Już to narusza przepisy.

Gazeta zauważa, że podobne sytuacje nie będą mieć miejsca, jeśli dojdzie do zmiany ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, nad którą cały czas pracuje Ministerstwo Pracy.

 lokaty ranking






















Get free blog up and running in minutes with Blogsome
Theme designed by Riosoft