Praca za granicą

March 27, 2009

Coraz cenniejsza praca w urzędzie

Filed under: Uncategorized

Polacy zaczynają coraz bardziej doceniać stabilne zatrudnienie na państwowym garnuszku. Masowo składają CV w urzędach, które proponują tysiące miejsc pracy w całym kraju.

"Gazeta Wyborcza" podaje przykład Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego, w którym zatrudnienie zwiększy się o prawie 20%.
"U nas dopiero teraz zaczynają się zawodowe żniwa. Każdego dnia dostajemy dziesiątki CV. Mamy do wydania olbrzymie środki europejskie, a do ich obsługi potrzebni są ludzie" - mów ‘Gazecie Wyborczej" Jarosław Dworzański, marszałek województwa podlaskiego.

Lokaty strukturyzowane w mBank
mBank uruchomił pierwsze krótkoterminowe lokaty strukturyzowane z cyklu lokat opartych na walucie EUR i USD. Klienci sami dokonują wyboru, czy kurs walut wzrośnie, spadnie czy ustabilizuje się.

Okazuje się, że zarząd województwa przyjął plan, który zakłada stworzenie 95 nowych etatów. Koszt przedsięwzięcia wynosi ponad trzy miliony złotych, z czego milion będzie pochodzić z budżetu województwa, reszta z funduszy unijnych.

Podobnie jest w innych miastach. Dużym zainteresowaniem cieszą się posady w urzędach gmin, zakładach ubezpieczeń społecznych, a nawet w urzędach pracy.

"Zauważyliśmy dość znaczące zainteresowanie pracą u nas. Aplikują specjaliści, których szukaliśmy od wielu miesięcy, m.in. fachowcy od zarządzania i sprzedaży nieruchomościami, a nawet prawnicy" - mówi gazecie Marcin Ochmański z biura prasowego stołecznego ratusza.

Na kandydatów czeka też wojsko, które do końca 2010 roku chce uzupełnić stanowiska w armii zawodowej do 120 tys. osób. W tym czasie planowane jest zatrudnienie kilkunastu tysięcy ochotników do korpusu szeregowych zawodowych. Jeszcze w zeszłym roku były obawy, że nie uda się w porę uzawodowić armii. Na brak kandydatów narzekała policja. W lutym 2008 roku było w niej 4974 wakatów, obecnie jest ich 3411.

Skąd tak duże zainteresowanie pracą w urzędach? Gdy praca w sektorze prywatnym jest niepewna, kandydaci lub pracujący, zaczynają spoglądać w kierunku sektora publicznego, w którym etaty są stabilne. Jak się okazuje również zarobki mogą być zadawalające. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze publicznym wynosi 3382,14 zł brutto i jest o kilkaset złotych wyższe niż w sektorze prywatnym (według Głównego Urzędu Statystycznego, dane za pierwszy kwartał 2008 roku). W sektorze prywatnym pracodawcy płacili średnio tylko 2921,84 zł.

Gazeta przywołuje wypowiedź dr Marka Szopskiego, socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, który przewiduje, że kryzys finansowy zmieni podejście Polaków do samej pracy. Według socjologa będziemy bardziej szanować pracę, także i tę na państwowym garnuszku, którą dotychczas wielu pogardzało.

Czy zgodziłbyś się na kryzysowe obniżenie płacy?

Filed under: Uncategorized

Pracodawcy główkują jak przetrwać kryzys. Wielu z nich ucieka się do najprostszych sposobów, czyli zmniejszania kosztów zatrudnienia.

Lokata strukturyzowana Czarne Złoto mBank proponuje Klientom lokatę, dzięki której można zyskać na umiarkowanym wzroście cen kontraktów terminowych na ropę naftową Brent.

Zwalnianie pracowników to jednak radykalne wyście. Dlatego szefowie uciekają się do półśrodków - obniżają pensję, obcinają premię, zabierają bonusy lub każą podwładnym pracować za darmo. Czy zgodziłbyś się na tego typu ograniczenia i do jakiej granicy? A może cenisz się i nie zamierzasz iść na żadne kompromisy, bo pracę znajdziesz wszędzie?

Andrzej, który od 20 lat pracował w jednej z firm motoryzacyjnych trafił na bruk. Co prawda ma za co żyć, bo otrzymał odprawę, twierdzi, że zdarzyło mu się coś najgorszego na świecie.
- Rozumiem decyzję szefa, ale gdy się dowiedziałam, wszystko się załamało. Bardzo lubiłem tę pracę, była sensem życia, a teraz nie wiem co ze sobą zrobić. Nie mam sił szukać innego zatrudnienia, o branży motoryzacyjnej nie mam co myśleć, wszystkie firmy teraz cierpią. Gdyby była możliwość pracy za połowę wynagrodzenia na pewno bym się zgodził - mówi Andrzej Spyra.

Bożena, która od 2 lat pracuje w biurze architektonicznym nie zamierza iść na kompromisy nawet gdyby miało się wszystko walić.

- Jeszcze szef nam nie zakomunikował, że trzeba będzie zrezygnować z świadczeń dla pracowników, ale może to zrobić, bo mamy mniej zamówień. Nie jest jednak aż tak dramatycznie. Nie zgodzę się, bo byłoby to poniżające. Mam konkretny fach, doświadczenia, dużo zainwestowałem. Wolałabym poszukać czegoś innego. Niech młodzi godzą się na obniżki, ja nie. Nie chcę wracać do poziomu płacy sprzed roku, czy dwóch lat. Szef po to jest szefem, żeby znalazł wyjście z tej sytuacji, jeśli chce mieć doskonały zespół musi zapomnieć o cięciu kosztów zatrudnienia - mówi Anna, chce zachować anonimowość.

W Polsce nie ma pracy dla emigrantów

Filed under: Uncategorized

Jeszcze kilka miesięcy temu, samorządowcy obiecywali, że będą ściągać emigrantów do Polski. Sytuacja zmieniła się diametralnie. A wszystko dlatego, że polscy pracownicy chwytają się zajęć, o których jeszcze jakiś czas temu, nie chcieli słyszeć.

Lokata strukturyzowana Strefa Zysku w mBanku mBank wprowadza następną 3 - miesięczną lokatę strukturyzowaną, opartą o kurs USD/PLN. W mBanku od 19 do 25 lutego br. trwa przyjmowanie zapisów na 3-miesięczną lokatę strukturyzowaną Strefa Zysku.

Jak pisze "Rzeczpospolita" władze Opolszczyzny mają zdecydować o skreśleniu wydatków na różne formy zachęty do powrotu z emigracji, np. zrezygnują z udziału w targach pracy w Holandii i Norwegii. Pieniądze mają przeznaczyć na inne projekty, m.in. promujące samozatrudnienie.

-Wyciszamy program "Opolskie – tu zostaję – mówi "Rz" Józef Sebesta, marszałek Opolszczyzny. Kampania ruszyła w 2007 r., gdy lokalni przedsiębiorcy narzekali na brak rąk do pracy.

Plany modyfikuje też Wrocław. To pierwsze polskie miasto, które już w 2005 r. uruchomiło nowatorską kampanię WrocLovesYou zachęcającą Polaków do powrotu z Wysp Brytyjskich.
"Zrezygnujemy z akcentów namawiających do powrotu" – zapowiada Paweł Romaszkan, szef biura promocji miasta. Samorządowcy z innych regionów uważają, że Opolszczyzna postępuje racjonalnie.

Jacek Winnicki, szef Stowarzyszenia Poland Street, które zorganizowało w Londynie kampanię "12 miast – wracać, ale dokąd?" jest innego zdania. - Kryzys nie może być powodem odwrócenia się polskich władz od swych obywateli na zasadzie: „W kraju jest bezrobocie, więc lepiej na razie nie wracajcie!” – mówi "Rzeczpospolitej".

W ramach tej kampanii Szczecin i Poznań w styczniu i lutym zachęcały w Londynie do powrotu. Ale tylko wybranych. Poznań w Londynie oferował pracę tylko informatykom, lekarzom, farmaceutom, chemikom. Gdańsk już wie, że do akcji nie przystąpi, nawet w takiej formie jak Poznań i Szczecin.
- Chcemy jedynie rzetelnie przedstawić rodakom aktualną sytuację w Gdańsku – mówi Emilia Salach-Pezowicz z biura prasowego prezydenta miasta.

Według GUS w 2007 r. do Polski wróciło ok. 200 tys. emigrantów, a w pierwszej połowie 2008 r. – 90 tys. Z kolei jak podawał portal Money.pl, choć ponad połowa emigrantów deklaruje, że chce wrócić, tylko co piąty ma zamiar zrobić to w tym roku.






















Get free blog up and running in minutes with Blogsome
Theme designed by Riosoft